Marzenia
Mając kilkanaście lat marzyłam o tym, o czym marzy w tym wieku zdecydowana większość dziewczynek. Tak mnie wychowywano to obserwowałam żyjąc, na co dzień. Marzyłam o wspanialej miłości, która spadnie na mnie nagle jak grom z nieba i wszystko będzie proste. On zbuduje piękny potem urodzę dwoje dzieci koniecznie chłopca i dziewczynkę. Wszystko będzie proste, bo on będzie znał odpowiedzi na wszystkie moje pytania, będzie rozpoznawał moje pragnienia po wyrazie moich oczu, bo przecież będzie zakochany.
Mijały lata poznałam jednego chłopca potem innego nikt nie rozpoznawał moich pragnień, ale myślałam, że może ślub to sprawi. Biała suknia, welon, kwiaty wtedy już na pewno wszystko będzie proste. To był piękny ślub. Niedługo urodziłam synka a potem było coraz gorzej. On nie tylko nie odgadywał moich pragnień, ale nie chciał ich spełniać, gdy mu wyraźnie o nich mówiłam. Mówił do mnie księżniczka z wyrazem rozczarowania a może nawet obrzydzenia na twarzy. Nasze małżeństwo rozpadło się.
